Spacer śladami współczesnej historii. Fascynujące miejsca, które trzeba zobaczyć podczas wizyty w Gdańsku

Wybuch II wojny światowej, strajki stoczniowców, powstanie Solidarności - Gdańsk był świadkiem wydarzeń, które na zawsze zmieniły losy Polski. W sercu Trójmiasta znajdziemy wiele miejsc upamiętniających burzliwe dzieje naszego kraju. Weekendowy pobyt w stolicy Pomorza to fascynująca lekcja historii, którą zapamiętamy na długo.

Gdańsk to nie tylko popularne miejsce turystyczne, ale także miasto z długą i burzliwą historią. Okazały port umożliwiał zagraniczne podróże i międzynarodowy handel. Z czasem jednak dostęp do morza stał się przedmiotem licznych sporów, które miały tragiczne konsekwencje.

Heroiczna obrona pobliskiego Westerplatte uważana jest za symboliczny początek wielkiej wojennej zawieruchy a zdobycie budynku Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku na zawsze wpisało się w dramatyczną historię początków II wojny światowej.

Wiele lat po wojnie Gdańsk znów stał się miejscem walki o wolność i sprawiedliwość. W wyniku trwającego kilkanaście dni strajku w Stoczni Gdańskiej narodził się słynny ruch robotniczy i społeczny - NSZZ Solidarność. Protesty stoczniowców zapoczątkowały ogromne zmiany ustrojowe, których konsekwencją był upadek PRL i powstanie III Rzeczpospolitej.

Nie da się zaprzeczyć, że stolica województwa pomorskiego była świadkiem zarówno wielu tragedii, jak i i spektakularnych triumfów. Będąc w Gdańsku warto wybrać się na spacer śladami współczesnej historii. Na mapie miasta znajdziemy wiele fascynujących miejsc upamiętniających najsłynniejsze wydarzenia, które na zawsze zmieniły losy naszego kraju i całego świata.

Budynek Poczty Polskiej.

Dokładnie 1 września 1939 r. o 4:45 oddziały SS i liczne jednostki niemieckiej policji przypuściły szturm na budynek Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku, w którym znajdowało się 54 pracowników oraz dozorca wraz z żoną i dzieckiem. Walka trwała 14 godzin po czym pocztowcy ogłosili kapitulację. Tylko kilku Polaków uszło z życiem z pierwszego starcia z armią nazistów. Część pocztowców poniosła śmierć na miejscu, inni zostali skazani w bezprawnych procesach sądowych i rozstrzelani, a ich szczątki odnaleziono wiele lat po wojnie. Podczas ataku na Pocztę Polską zginęła także mała dziewczynka, którą opiekował się dozorca i jego żona. 10-letnia Erwina była pierwszą dziecięcą ofiarą II wojny światowej.

Budynek Poczty Polskiej nie przetrwał wojennej zawieruchy - w 1945 r. został spalony przez wojska Armii Czerwonej. Po wojnie gmach odbudowano i wkrótce potem urząd pocztowy wznowił swą działalność. W tym samym miejscu funkcjonuje dziś także Muzeum Poczty Polskiej. Znajdziemy tam dokumenty i przedmioty nawiązujące do działalności gdańskiej placówki w latach 1920 - 1939, a także eksponaty przedstawiające wydarzenia z 1 września 1939 r. W pobliżu budynku znajduje się Pomnik Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, upamiętniający bohaterską postawę tragicznie zmarłych pracowników.

Westerplatte. Siedem dni heroicznych walk

W tym samym czasie, gdy pocztowcy dzielnie bronili budynku Poczty Polskiej, na półwyspie Westerplatte trwała walka o znajdującą się tam Wojskową Składnicę Tranzytową. Po trwającej siedem dni bohaterskiej bitwie polski oddział ogłosił kapitulację.

Westerplatte

W marcu 1940 r. na zdobytych terenach półwyspu powstał pododdział obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Po zakończeniu wojny, w 1946 r. na miejscu wartowni nr. 5 stanął krzyż i tablica z nazwiskami poległych. Miejsce stało się symbolicznym cmentarzem upamiętniającym ofiary walki. Kilka lat później krzyż zastąpiono czołgiem T-34 z 1945 r., który obecnie znajduje się w alei Zwycięstwa w gdańskiej dzielnicy Aniołki. W 1966 r. na 20-metrowym kopcu stanął ogromny Pomnik Obrońców Wybrzeża, którego autorami byli Franciszek Duszeńko i Henryk Kitowski. Projekt układu urbanistycznego całego terenu stworzył Adam Haupt. Na miejscu można zwiedzić ocalałe zabudowania.

W 1966 r. na 20-metrowym kopcu stanął ogromny Pomnik Obrońców Wybrzeża, którego autorem był Adam Haupt. Na miejscu można zwiedzić ocalałe zabudowania. W 2019 r. podjęto decyzję o budowie nowego obiektu edukacyjnego - Muzeum Westerplatte i Wojny 1939.

Interaktywna lekcja historii dla każdego. Wizyta w Muzeum II Wojny Światowej

Ci, którzy chcą wiedzieć więcej o losach naszego kraju i reszty świata w latach 1939 - 1945, powinni koniecznie odwiedzić Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Ultranowoczesny budynek muzeum znajduje się przy placu Władysława Bartoszewskiego, blisko historycznego centrum miasta. Lokalizacja instytucji nie jest przypadkowa. Gmach wybudowano zaledwie 200 metrów od budynku Poczty Polskiej w Gdańsku oraz siedem kilometrów drogą wodną od półwyspu Westerplatte, zaatakowanych we wrześniu 1939 r. Muzeum stanowi spójną całość z pozostałymi miejscami pamięci ofiar II wojny światowej, przez co stało się obowiązkowym punktem wycieczek szlakami słynnych wydarzeń historycznych XX w. na terenie Trójmiasta. Powierzchnia budynku wynosi ok. 23 tys. m/kw., a główna wystawa zajmuje 5 tys. m/kw. Pozostała przestrzeń przeznaczona jest na wystawy czasowe. Teren muzeum pełni także funkcję ośrodka edukacyjnego, w którym odbywają się liczne wydarzenia kulturalne i naukowe.

Nowoczesna ekspozycja zawiera wiele interaktywnych eksponatów, które w ciekawy sposób prezentują poszczególne wydarzenia wojenne. Wystawa prezentuje obraz wojny widziany nie tylko z perspektywy ówczesnej wielkiej polityki, ale także z punktu widzenia zwykłych ludzi, którzy stali się jej mimowolnymi uczestnikami. Zgromadzone materiały prezentują także doświadczenia innych narodów, które brały udział w działaniach wojennych.

Stocznia Gdańska. Od hitlerowskiej okupacji do triumfu Solidarności

Dla wielu osób Stocznia Gdańska jest symbolem burzliwych wydarzeń z lat 70., 80. i 90., jednak miejsce to odegrało szczególną rolę także podczas II wojny światowej. W oczach niektórych historyków gdańskie stocznie (wówczas na terenie miasta działały dwa odrębne przedsiębiorstwa – pierwsze z kapitałem całkowicie niemieckim, a drugie z kapitałem mieszanym, polsko – niemieckim) były jednym z wielu powodów agresji Niemców na Polskę. Bez wątpienia nadmorskie stocznie niesamowicie przysłużyły się nazistom - przez cały czas trwania wojny były ich mimowolnym "sojusznikiem" w walce. Stocznia Gdańska (DanzigerWerft) oraz Stocznia Schichaua w Gdańsku (DanzigerSchichauWerft) oraz mniejsze przedsiębiorstwa w latach 1939 - 1945 służyły wyłącznie celom Werhmachtu i Kriegsmarine (marynarka wojenna III Rzeszy). Na terenie każdego z zakładów powstawały m.in. okręty podwodne i broń dla niemieckich wojsk.

Historyczna Brama nr. 2, prowadząca na teren Stoczni Gdańskiej, do dziś uważana jest za symboliczny pomnik upamiętniający burzliwe wydarzenia z grudnia 1970 r., powstanie Solidarności i triumf nowego ustroju demokratycznego nad komunistyczną władzą.

Nieoceniona rola stoczni w przebiegu wojny sprawiła, że stały się częstym celem ataków aliantów, którzy regularnie starali się zniszczyć nadmorskie fabryki, żeby osłabić wroga. W 1945 r. stocznie przejęła Armia Czerwona, zagrabiając nieukończone okręty i resztę mienia. Po wojnie oba gdańskie zakłady zrzeszono, tworząc jedno państwowe przedsiębiorstwo funkcjonujące pod nazwą Stocznia Gdańska im. Lenina.

Gdańskie przedsiębiorstwo stoczniowe w czasach PRL zasłynęło z licznych strajków robotniczych, które były aktem buntu przeciw komunistycznym władzom. W historii Stoczni Gdańskiej na stałe zapisały się protesty robotników z 1970 i 1976 r. a także trwający 14 dni strajk stoczniowców z sierpnia 1980 r., który stał się początkiem wielkich zmian ustrojowych w kraju. Właśnie wtedy powstał związek zawodowy i ruch społeczny NSZZ Solidarność, którego współzałożycielem i pierwszym przewodniczącym był Lech Wałęsa, późniejszy prezydent III Rzeczpospolitej wybrany w pierwszych powszechnych wyborach po upadku PRL. Nieznany wtedy jeszcze nikomu elektryk ze Stoczni Gdańskiej odegrał kluczową rolę w negocjacjach z komunistycznym rządem, które w dalszej perspektywie doprowadziły do zawarcia słynnych porozumień sierpniowych. Za działalność na rzecz kraju i bezpośredni wpływ na przywrócenie ustroju demokratycznego w Polsce Wałęsa został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla.

Krwawe wydarzenia z udziałem gdańskich robotników upamiętnia Pomnik Poległych Stoczniowców znajdujący się na Placu Solidarności, w pobliżu legendarnej Bramy nr. 2 Stoczni Gdańskiej.

Burzliwe dzieje walki o wolność. Zwiedzanie Europejskiego Centrum Solidarności

Spacer po Gdańsku śladami najważniejszych historycznych wydarzeń XX w. kończymy wizytą w budynku Europejskiego Centrum Solidarności. Ten niezwykły kompleks edukacyjny powstał w 2013 i 2014 r. z inicjatywy nieżyjącego prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Zasadniczym celem instytucji jest upowszechnienie dziedzictwa Solidarności, wspieranie inicjatyw wolnościowych i debata o współczesnych problemach, z jakimi boryka się świat. Ekspozycje, bogate zbiory audiowizualne oraz cykliczne warsztaty i wydarzenia uczą myśleć i działać solidarnie.

Europejskie Centrum Solidarności i pomnik Poległych Stoczniowców

Oryginalna forma budynku doskonale komponuje się z sąsiadującą Stocznią Gdańską. Wewnątrz gmachu znajduje się ogród zimowy, audytorium, biblioteka, sale warsztatowe, archiwum, mediateka, siedziby gdańskich organizacji pozarządowych, biuro Lecha Wałęsy i Wydział Zabaw dla dzieci. Z tarasu widokowego można podziwiać wspaniałą panoramę miasta. W ECS każdego roku odbywa się ponad 500 wydarzeń edukacyjnych i kulturalnych, m.in. konferencje, debaty, festiwale, projekty dla dzieci i młodzieży, spektakle teatralne i ciekawe pokazy filmowe.

Główną atrakcją jest wystawa stała, która w nowoczesny i przystępny sposób opowiada historię Solidarności. Zwiedzający poznają burzliwe losy potężnego ruchu społecznego oraz jego zasługi na rzecz pokojowej rewolucji w Polsce i na terenie Europy Środkowej. W cenie biletu zwiedzający otrzymują także audioprzewodnik, z którym zwiedzanie wystawy staje się wspaniałą i pouczającą przygodą.

Gdańsk od kuchni. Wyborne smaki polskiego wybrzeża, które warto poznać

Obietnica wyjątkowych dań tradycyjnej kuchni Pomorza i ziemi kaszubskiej przyciąga coraz więcej turystów z całego świata. Trudno się dziwić - potrawy gdańskich i kaszubskich gospodyń są uznawane za prawdziwe lokalne specjały. Kulinarna podróż w te rejony Polski to gwarancja niezapomnianych smakowych wrażeń.

Kuchnia Pomorza i Kaszub od lat zachwyca różnorodnością. Wielonarodowe miasto, przez które przebiegał morski szlak handlowy, chłonęło tradycje wielu krzyżujących się ze sobą kultur, które istotnie wpłynęły na charakter tutejszej kuchni. Potrawy Pomorza i Kaszub od lat znajdują się na ministerialnej liście produktów tradycyjnych.

Obecnie w rejestrze jest aż kilkaset certyfikowanych wyrobów uchodzących za lokalne specjały tego regionu. Weekendowa wyprawa do Gdańska może stać się wspaniałą, kulinarną przygodą.

Ryba w wielu odsłonach

Pomorze i Kaszuby to rejony, które kojarzą się przede wszystkim z daniami rybnymi. Rybołówstwo było najstarszym zajęciem na tych terenach, a zarazem prostym sposobem na pozyskiwanie zdrowej i lekkostrawnej żywności. Nic więc dziwnego, że tradycje kulinarne Gdańska i innych miejscowości nadmorskich w dużej mierze opierają się na potrawach z dodatkiem ryb. Wśród kaszubskich specjałów znajdziemy nie tylko ryby morskie, ale również gatunki słodkowodne - wynika to z faktu, że Kaszuby otaczają także liczne jeziora, w których połów jest równie powszechny, jak rybołówstwo morskie.

Czy wiesz, że…?

Od 1995 r. Istnieje Europejska Sieć Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego - obszerna baza punktów gastronomicznych, hoteli, gospodarstw agroturystycznych i rolniczych oraz firm, które produkują i sprzedają certyfikowaną, regionalną żywność. Pomysł zrodził się w Szwecji. W województwie pomorskim istnieje kilkadziesiąt miejsc opatrzonych certyfikatem Kulinarnego Dziedzictwa.

Regionalne dania rybne to coś więcej niż panierowany filet serwowany w nadmorskim barze. W tradycji kuchni gdańskiej i kaszubskiej znajdziemy imponujący wybór wykwintnych potraw, które zachwycają niebanalnym smakiem. Znajdziemy wśród nich różne warianty potraw ze śledzi, dorsza i węgorza. W kaszubskim menu nie może także zabraknąć wybornych klopsików przyrządzanych z różnych gatunków ryb oraz rybnej potrawki w sosie z dodatkiem kapusty kiszonej, włoszczyzny, śmietany i grzybów.

Dumą tradycyjnej kuchni gdańskiej jest wyborna zupa rybna przyrządzana z różnych gatunków ryb morskich (najczęściej z dorsza i łososia), z dodatkiem szyjek rakowych. Lokalnym specjałem jest także dorsz smażony w maśle, a także śledź, flądra i sandacz serwowane na wiele sposobów. Będąc w Gdańsku warto rozsmakować się też w bogatej ofercie ryb wędzonych według tradycyjnych metod.

Tradycyjne przysmaki kuchni kaszubskiej

Na Kaszubach bardzo istotna jest kolejność serwowanych dań. Kaszubskie uczty zawsze rozpoczyna ją się od… deseru. Według lokalnej tradycji na stołach najpierw serwuje się słodkości oraz "słodkô dorbô kawę", a następnie goście otrzymują gania gorące i trunki "na wszelkie frasunki". Dla miłośników słodyczy, którzy zawsze z niecierpliwością wyczekują aromatycznych łakoci, kaszubski zwyczaj jest strzałem w wymarzoną dziesiątkę. Biesiadnicy nieobeznani z lokalną tradycją mogą poczuć się nieco zdziwieni faktem, że Kaszubi najpierw zaspokajają głód ciastami, jednak dla tutejszej społeczności posiłek rozpoczynający się od słodkiej babki piaskowej albo marchewkowego kuchu to odwieczny zwyczaj zaczerpnięty ze starodawnej kuchni niemieckiej.

Co zjemy po słodkim deserze? Kaszubskie gospodynie potrafią przyrządzić wyborną gęsinę, która w tym regionie uchodzi za prawdziwy przysmak. Dużą popularnością cieszą się także dania z kaczki i wieprzowiny. Kuchnia kaszubska czerpie z natury. Na stołach często można spotkać kasze z dodatkami, ziemniaki oraz zupy na bazie różnorodnych warzyw, jak np. bardzo popularna zupa z brukwi. W potrawach tego regionu często pojawiają się suszone owoce - wykorzystuje się je do kompotów, mięs i wypieków. Na bazie suszonych owoców powstaje też pyszna kaszubska zupa brzadowa.

Kaszuby słyną również z rozmaitych dań mącznych - pierogów, placków i klusek. Wyjątkowym przysmakiem są tam golce, czyli wyborne kluseczki ziemniaczane. Można je jeść z samą cebulką lub serwować w towarzystwie gęstych, zawiesistych sosów. Wielu gości docenia smak kaszubskich ziemniaków w mundurkach serwowanych na ciepło z płatami śledzia, zwanymi po kaszubsku pulkami. W kaszubskiej kuchni znajdziemy także kapuśniak z chlebem, aromatyczny bigos, ziemniaki zasmażane z maślanką oraz chrupiące placuszki na słodko. Miłośnicy niecodziennych połączeń znajdą tu m.in. prażone jabłka z dodatkiem boczku oraz gotowane gruszki z makaronem.

Kultowe potrawy, których skosztujesz tylko w Gdańsku

Gdańsk może poszczycić się wieloma wykwintnymi daniami charakterystycznymi dla tego regionu kraju. W sercu Trójmiasta koniecznie trzeba spróbować sztuki mięsa w cieście francuskim, kruchej pieczeni wołowej z kluseczkami oraz słynnej zupy chlebowej. Na uwagę zasługuje także gdański klops z wołowiny oraz pieczona gęś w rozmarynie, uznana jakiś czas temu za najlepsze pomorskie danie regionalne. Warto skosztować także lokalnej golonki zasmażanej w kapuście oraz soczystych żeberek w sosie własnym.

Słodkie specjały gdańskich i kaszubskich gospodyń

Wiele osób sądzi, że wybór nadmorskich słodkości ogranicza się jedynie do gofrów i lodów sprzedawanych przy wejściu na plażę. W rzeczywistości słodkich specjałów, z których słynie Pomorze i Kaszuby, jest znacznie więcej. Do najsłynniejszych wypieków można z pewnością zaliczyć kaszubskie ciasto marchewkowe, babkę z proszku i wspaniały, gdański tort czekoladowy, który śmiało może konkurować z wyrobami szwajcarskich cukierników. Odwieczną tradycją kaszubskich gospodyń jest smażenie pączków i chrustu - przysmaków, którymi tak chętnie zajadamy się w czasie karnawału.

Wizyta w Gdańsku to dobra okazja, żeby skosztować tradycyjnego marcepanu. Słodką marcepanową tradycję gdańskie gospodynie zaczerpnęły z niemieckich zwyczajów kulinarnych przy początkach XIX w. Istnieje wiele różnych przepisów na ten rarytas, jednak podstawą każdej receptury są zawsze migdały i cukier, bez których marcepan nie istnieje.

Na kaszubskich stołach często pojawiają się rozmaite słodkie placuszki. Do najpopularniejszych bez wątpienia należą puszyste ruchanki, czyli smakowite racuchy, obficie posypane cukrem pudrem. Koniecznie trzeba wspomnieć także o wyśmienitych plyndzach, zwanych także plińcami - to nic innego, jak chrupiące placki ziemniaczane serwowane z cukrem. W kaszubskich gospodach warto spróbować także rynczoków - gryczanych placuszków wypiekanych na fajerkach płyty kuchennej. Warto skosztować także kaszubskich kukli. Dawniej te malutkie, okrągłe bułeczki z nadzieniem jabłkowym uchodziły za prawdziwy przysmak wśród małych łasuchów. Rodzice wręczali swoim pociechom świeżutkie, rumiane kukle w nagrodę za wypas gęsi i wykonanie innych obowiązków w gospodarstwie.

Lokalnych gdańskich słodkości posmakujemy przy okazji corocznych imprez kulinarnych, jak np. Festiwal Czekolady oraz Festiwal Kawy. Na regionalnych targach warto kupić też wyborne pralinki marcepanowe i słynne gdańskie wafle. A dla niecierpliwych, którzy chcą poznać smak gdańskich łakoci już teraz proponujemy zakupy w sklepie z lokalnymi słodkościami

Półmilionowy Gdańsk. Nowe serce polskiej gospodarki

Nowoczesny, szybko rozwijający się, atrakcyjny ze względu na lokalizację i walory wypoczynkowe, coraz bardziej zamożny. Taki jest dzisiejszy Gdańsk. Przyciąga ludzi oraz biznes, tym bardziej, że oferowane pod inwestycje tereny są świetnie zlokalizowane i doskonale przygotowane technicznie dla wszystkich, nawet dla największych.

Kiedyś centrum polskiej gospodarki był Śląsk, potem dużo mówiło się o inwestycjach w Wielkopolsce, na Podlasiu czy Podkarpaciu. Dziś to Gdańsk wyrasta na nowe centrum gospodarcze kraju. Tu chętnie przybywają ludzie szukający nowych możliwości, tutaj swe siedziby i zakłady produkcyjne lokują firmy krajowe oraz zagraniczne, doceniając unikalny charakter miasta, a zwłaszcza powstającą w bliskości portów infrastrukturę. Ofertę gospodarczą oraz możliwości rozwoju tego regionu docenili najwięksi gracze branży logistycznej, m.in. Panattoni, 7R, Goodman, Segro czy Schenker.

Pomorskie to 2,3 mln ludzi, przy czy w samym Trójmieście mieszka ponad półtora miliona. Wśród mieszkańców aż 80 tysięcy stanowią studenci uczących się na ponad 20 uczelniach wyższych, w tym na kierunkach związanych z logistyką około 4 tysięcy, a biznesem i finansami – ponad 18 tysięcy. Gdańsk w roku ubiegłym przekroczył próg 470 tysięcy mieszkańców, tym samym został pobity rekord z 1987 roku.

Biznes napędza rozwój aglomeracji

dochody budżetowe za 2019 rok to ponad 3,6 mld zł, w stosunku do roku uprzedniego wzrosły o 10 procent.

Otwarci na morze

Dostęp do Morza Bałtyckiego ukształtowało charakter gospodarczy całego województwa, a Gdańska w szczególności. W sektorze stoczniowym niemal nie mamy sobie równych na świecie. Dość wspomnieć, że polskie jachty są zaliczane do jednych z najbardziej luksusowych na świecie, a Polska zajmuje 2. miejsce, zaraz po USA, w produkcji najbardziej popularnych łodzi motorowych o długości 6–9 metrów.

Jednak czynnikiem, który najintensywniej stymuluje rozwoju regionu jest transport morski. To możliwość wykorzystania tej gałęzi transportu przekłada się na sukces i znaczenie Gdańska. Do Portu Gdańsk i Terminala Głębokowodnego DCT przypływają ładunki z całego świata. Dynamika przeładunków gdańskiego portu zwiększa się z roku na rok. Zgodnie z koncepcją rozwoju terenów portowych, po zrealizowaniu budowy Portu Centralnego, wolumen przeładunków może osiągnąć pułap 100 mln ton rocznie.

Port Centralny ma stanowić kompleks sześciu - ośmiu terminali i nabrzeży głębokowodnych o zróżnicowanym przeznaczeniu. Na ponad 400 hektarach funkcjonować będą terminal kontenerowy, pasażerski, offshore, LNG i przestrzeń stoczniowa. Pierwsze terminale wybudowane w ramach projektu Portu Centralnego zostaną oddane do użytku już w 2029 r., umożliwiając ruch portowy i obsługę największych jednostek pływających.

Port Gdański. W ubiegłym roku przeładowano tu 52 miliony ton towarów

Dynamiczny rozwój Portu Gdańsk wykreował zapotrzebowanie na inwestycje magazynowe i przetwórcze. Możliwość wdrożenia koncepcji transportu multimodalnego, niski koszt transportu i przeładunku to kluczowe aspekty dla firm, które decydują się rozwijać w pobliżu gdańskich nabrzeży portowych.

Od statków po elektronikę

Silnie rozwinięty sektor stoczniowy, skupiający ponad 3600 firm, nie jest jedyną branżą, której sukcesem region może się pochwalić.

Branża elektroniczna daje zatrudnienie dla ponad 20 tysięcy ludzi, a wśród inwestorów są takie firmy jak Flex, Jabil, Lacroix Electronics, Radmor, Assel oraz wiele innych.

W województwie pomorskim w sektorze motoryzacji zatrudnionych jest około 10 tysięcy ludzi. Wiodącym pracodawcą regionu w tejże branży jest Eaton – firma dostarczająca skrzynie biegów m.in. dla Volkswagena, Audi czy Nissana.

Na rozwój gospodarczy regionu znaczący wpływ ma przemysł chemiczny, w obszarze którego działalność prowadzą: Lotos, Polpharma, Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych oraz Ziaja.

Gdańska gospodarka stawia na przedsiębiorczość i innowacyjność, które są rozwijane w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym, kreującym platformę współpracy między nauką a biznesem. Park stanowi przestrzeń, w której rodzą się nowe pomysły i powstają start-upy z obszaru m.in. R&D.

Nie dziwi zatem fakt, iż Gdańsk przyciąga osoby szukające atrakcyjnego zatrudnienia, a ze względu na swoje walory krajobrazowe i infrastrukturę wypoczynkową miasto staje się atrakcyjną alternatywą nie tylko dla Krakowa, z którego blisko w góry, ale też dla Warszawy.

Ziemia dla biznesu

Najnowszym projektem inwestycyjnym w tym rejonie jest Pomorskie Centrum Inwestycyjne (PCI), zarządzany przez Gdańską Agencję Rozwoju Gospodarczego (investGDA). PCI jest parkiem przemysłowym, na obszarze którego znajdują się tereny przeznaczone zarówno na sprzedaż, jak i pod dzierżawę. Taka lokalizacja pozwala inwestorom łączyć działalność logistyczną i produkcyjną z usługami oferowanymi przez największy głębokowodny port kontenerowy na Bałtyku, zgodnie z koncepcją „port centric logistic”.

Pomorskie Centrum Inwestycyjne to teren o powierzchni 67 ha, położony w granicach administracyjnych portu morskiego w Gdańsku, w bliskim sąsiedztwie terminala DCT. Na terenie parku został wybudowany wewnętrzy układ drogowy, pozwalający na transport ładunków wielkogabarytowych bezpośrednio do portu i terminalu DCT, co pozwala na redukcję kosztów przeładunku, składowania i transportu.

Dobra komunikacja, bliskie sąsiedztwo Portu Gdański oraz terminala kontenerowego DCT są niewątpliwie atutem tych terenów. PCI posiada znakomity dostęp do krajowych i międzynarodowych połączeń drogowych, kolejowych, lotniczych oraz morskich. Poprzez Trasę Sucharskiego, a dalej Południową Obwodnicę Gdańska i autostradę A1 zyskuje dostęp do ośrodków logistycznych w Polsce (Łódź i Górny Śląsk), do Czech i dalej, w ramach sieci TEN-T, na Południe Europy. Jednocześnie droga ekspresowa S6 łączy Gdańsk ze Szczecinem oraz dalej z Niemcami, a droga S7 Gdańsk z Warszawą, Obwodem Kaliningradzkim (Rosja) oraz krajami nadbałtyckimi (Litwą, Łotwą i Estonią). W odległości zaledwie 20 kilometrów od PCI znajduje się także Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, trzecie co do wielkości lotnisko w Polsce obsługujące zarówno krajowe jak i międzynarodowe połączenia.

Zgodnie z aktualną koncepcją zagospodarowania, w ofercie dla inwestorów przygotowano tereny przeznaczone pod działalność logistyczną, w tym magazynową o powierzchni 20 ha oraz pod lekką produkcję – 15 ha. Ponadto w ramach wspierania przedsiębiorców z obszaru MŚP, przygotowane zostały tereny green field dedykowane pod dzierżawę krótko- i długookresową. Cały obszar PCI wyposażony jest w infrastrukturę techniczną.

Wsparcie inwestorów

Oferta parku PCI skierowana jest do inwestorów z różnych branż, ze szczególnym uwzględnieniem branży około portowej oraz TSL (trasport-spedycja-logistyka). O atrakcyjności terenów PCI dla projektów logistyczno – magazynowych świadczy powodzenie projektu parku magazynowego realizowanego przez firmę Goodman Polska. Aktualnie w bezpośrednim sąsiedztwie PCI, na obszarze 43 ha firma Goodman Polska wybudowała hale magazynowe o powierzchni około 150.000 m2. Docelowo w ramach projektu Pomorskiego Centrum Logistycznego firma Goodman ma zagospodarować teren inwestycyjny o powierzchni 109 ha.

Sprzedaż terenów inwestycyjnych na obszarze PCI stanowi odpowiedź InvestGDA na potrzeby inwestorów w zakresie realizacji projektów magazynowych oraz lokalizacji zakładów produkcyjnych lub nowoczesnych fabryk w otoczeniu gdańskiego portu morskiego. Zgodnie z aktualna koncepcją zagospodarowania, w ofercie dla inwestorów przygotowano tereny przeznaczone pod działalność logistyczną, w tym magazynową o powierzchni 20 ha oraz pod lekką produkcję – 15 ha. W ofercie są, oprócz terenów typu green field, także utwardzone place składowe. Ponadto w ramach wspierania przedsiębiorców z obszaru MŚP, przygotowana została specjalnie dedykowana oferta dzierżawy krótko- i długookresowej. Cały obszar PCI wyposażony jest w infrastrukturę techniczną.

Bonusem dla firm współpracujących z PCI są również granty oraz zwolnienia udzielane przez miasto Gdańsk, Invest In Pomerania, Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną (PSSE) oraz Polską Agencję Inwestycji i Handlu (PAiH).

Jarmark Dominikański w Gdańsku. 760 lat niezwykłej tradycji

Gdański Jarmark św. Dominika to jedna z największych imprez handlowo-kulturalnych w Europie. Trzytygodniowe targi każdego roku przyciągają do stolicy Pomorza wielu gości z całego świata. Nie bez przyczyny!

Gdańsk to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w Polsce. Pięknie położone miasto z fascynującą historią oferuje mnóstwo zabytków i atrakcji, dzięki którym nie sposób się nudzić. Jednym z najsłynniejszych wydarzeń jest Jarmark Dominikański — wielkie święto handlu, sztuki i rękodzieła. Odbywa się co roku na przełomie lipca i sierpnia i trwa przez trzy tygodnie.

W tym czasie odwiedzający mają okazję poznać lokalną kulturę, obejrzeć wyroby artystów nie tylko z całej Polski, ale i ze świata, spróbować regionalnej kuchni czy kupić pamiątki wykonane ręcznie przez rzemieślników. Targom towarzyszą występy artystyczne oraz spektakle dla dzieci.

Jak narodziła się tradycja?

Choć trudno w to uwierzyć, tradycja targów pod patronatem św. Dominika sięga aż XIII w. Pierwszy gdański jarmark zorganizowano w 1260 r. Inicjatorzy wydarzenia, zakon Dominikanów, chcieli w ten sposób skłonić wiernych do uczestnictwa w mszy odpustowej w dniu św. Dominika (święto odbywało się 4 sierpnia). Osoby, które brały udział w nabożeństwie, mogły przy tym liczyć na… 100 dni zwolnienia z czyśćca. Przywilej organizowania jarmarku i związanego z nim 100-dniowego odpustu nadał dominikanom sam papież.

Warto wiedzieć, że…

Początkowo jarmark odbywał się jedynie na placu Dominikańskim. Od drugiej połowy XV w. obszar powiększono o Długi Targ, Targ Sienny, Drzewny, następnie Węglowy i Rybny. Lokalizacji przybywało ze względu na ogromne zainteresowanie europejskich kupców.

Metoda okazała się nad wyraz skuteczna. W imprezie brali udział nie tylko gdańszczanie, ale także mieszkańcy okolicznych miast. Początkowo wydarzenie miało charakter religijny i rozrywkowy, z czasem przekształciło się jednak w wielki jarmark, na który ściągali kupcy i nabywcy z coraz odleglejszych zakątków kraju.

Burzliwe dzieje

Jarmark Dominikański w krótkim czasie zyskał dużą sławę. Pojawiali się na nim przedstawiciele polskiej arystokracji, a czasem także sam król. Nie obyło się niestety bez tragicznych wydarzeń. W 1310 r. pod nieobecność Władysława Łokietka na Gdańsk po raz pierwszy najechali Krzyżacy. Wrogie wojska zaatakowały i doszczętnie zrabowały miasto.

Mimo to jarmark odbywał się dalej, zyskując międzynarodowy rozgłos. Ogromne zainteresowanie sprawiło, że władze miasta rozszerzyły teren imprezy, tworząc nowe obszary targowe. Do niewielkiego placu Dominikańskiego dołączył wkrótce Targ Rybny, Drzewny, Sienny, Wąchany, Węglowy oraz Długi Targ. Nazwy poszczególnych targowisk — poza tym ostatnim, które ochrzczono ze względu na faktyczny kształt — pochodzą od artykułów, jakie na nich sprzedawano.

Coroczną tradycję przerwał dopiero wybuch II wojny światowej. Po wyzwoleniu o historycznej imprezie zapomniano. Przywrócono ją dopiero w 1972 r., a inicjatorem była gazeta popołudniowa "Wieczór Wybrzeża". W tym samym roku oficjalnym symbolem jarmarku stał się… kogut. Od tego czasu kolorowe koguciki towarzyszą gościom podczas spacerów gdańskimi uliczkami.

Od momentu wznowienia targi odbywają się co roku na przełomie lipca i sierpnia. Zwykle trwają trzy tygodnie. W tym roku Jarmark Dominikański odbywa się w terminie od 25 lipca do 16 sierpnia.

Święto polskiej kultury

Dziś Jarmark Dominikański to wielokulturowe, różnorodne święto znane na całym świecie. Goście mogą zapoznać się tradycją i kulturą różnych regionów Polski, a także poznać zwyczaje innych narodowości. Na turystów co roku czekają stoiska pełne regionalnych przysmaków - m.in. wędlin, serów, słodkich i słonych wypieków, miodów, przetworów i tradycyjnych alkoholi. Zwiedzający mogą kupić także oryginalne, ręcznie robione przedmioty, np. ceramikę, naczynia, tekstylia, ozdoby, biżuterię oraz autorskie dzieła sztuki - rzeźby i obrazy. Na kolekcjonerów czekają także antyki, starocie i unikalne bibeloty.

Czy wiesz, że…

Każdego roku podczas inauguracji Jarmarku Dominikańskiego władze Gdańska symbolicznie przekazują klucze miasta kupcom, a następnie ulicami przechodzi korowód mimów, szczudlarzy, muzyków i artystów.

Wyjątkowym zainteresowaniem cieszą się oczywiście wyroby z bursztynu. Gdańscy bursztynnicy uważani są za najzdolniejszych, a tradycja wytwarzania takich ozdób związana jest z miastem od wieków. To właśnie tu, w Zatoce Gdańskiej, wydobywa się co roku największe ilości bryłek złocistej żywicy na świecie.

Koncerty, występy artystyczne i uliczny teatr

Impreza pod patronatem św. Dominika to nie tylko wielki jarmark, ale też wielki festiwal sztuki. Kuglarze, szczudlarze i magicy bawią odwiedzających, a na ulicach można zobaczyć także występy mimów oraz spektakle grup teatralnych.

Jak nietrudno się domyślić, przyciągają przy tym szczególnie uwagę dzieci. Dla maluchów organizatorzy Jarmarku co roku wymyślają rozmaite konkursy i zajęcia kreatywne. A po spacerze wzdłuż straganów szkraby z pewnością chętnie odwiedzą koło widokowe Amber Sky lub piętrową Karuzelę Gdańską. Dla dzieci w ramach programu jarmarku przewidziane są także teatrzyki, zabawy i czytanie bajek.

Jarmark Dominikański z roku na rok ewoluuje. W ubiegłym roku został poszerzony o nowe tereny targowe, od lat zmienia się także sam wygląd i estetyka stoisk. Organizatorzy imprezy zwracają uwagę na jakość oferowanych produktów i dbają o to, żeby na gości czekały wyroby naprawdę warte uwagi.

Weekend w klimacie marynistycznym

Spichlerze nad Motławą, fontanna Neptuna czy jeden z największych bałtyckich portów –morskie tradycje Gdańska są wyraźnie obecne w przestrzeni miasta. Zapraszamy was na niezwykły rejs śladami historii i żeglarskich wspomnień.

Tożsamość Gdańska na przestrzeni wieków kształtowała się pod wpływem różnych kultur. Na jego terenie znajdują się zarówno liczne zabytki architektury, jak i nowo powstałe budynki, które świetnie wpisują się w nadmorski klimat miasta. Z racji swojego położenia Gdańsk rozwijał się bardzo intensywnie. Posiadał prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla, a w XVI w. był najbogatszym miastem Rzeczypospolitej. Dziś w trakcie jednej wyprawy można obejrzeć kilkaset lat wspaniałej historii, a także najnowocześniejsze urządzenia i inwestycje. Wszystko oczywiście związane z tematyką marynistyczną.

Od Neptuna, po deptak i bursztyny

Na Długim Targu, prowadzącym aż do Bramy Zielonej, mieści się słynna fontanna Neptuna – zbudowana na początku XVII w. i przez setki lat zasilana wodą z wiader wnoszonych na poddasze Dworu Artusa. W 1536 r. zaczął pogarszać się stan sanitarny w Gdańsku, wynikający z marnej jakości wody pitnej. Zarządcy miasta postanowili więc przeprowadzić szereg inwestycji związanych z infrastrukturą wodną. Tak wybudowano kunszt wodny, czyli stację pomp podnoszącą ciśnienie wód, prowadząc je do studzienek na terenie miasta. Jedną z nich była studnia z fontanną, znajdująca się nieopodal miejsca, w którym stoi ta dzisiejsza. W 1606 r. powstał pomysł, by studnię ozdobić i dołożyć figurę Neptuna – rzymskiego boga mórz i oceanów. Oto, jak powstała fontanna, którą każdy chętnie fotografuje.

Czy wiesz, że…? Figura Neptuna waży 650 kg.

Kolejnym ulubionym miejscem Gdańszczan oraz przyjezdnych jest Długie Pobrzeże. Powstało ono ze znajdujących się przed każdą bramą wodną pomostów. Początkowo służyły do wyładunku towarów, lecz z czasem połączono je ze sobą i w ten sposób powstał bulwar. Podczas odbudowy miasta po II wojnie światowej został on poszerzony i wyłożony płytami chodnikowymi. Dziś to miejsce tętniące życiem. Spacerowicze mogą przechadzać się po deptaku i podziwiać charakterystyczną architekturę miasta. Nie da się tu przyspieszyć kroku. Wystawy sklepowe kuszą pięknymi naszyjnikami z bursztynów, w powietrzu czuć zapach morskich potraw, a kawiarenki zachęcają do spróbowania lokalnych deserów.

Morska przygoda i lekcja historii

W trakcie spaceru warto zatrzymać się na Zielonym Moście i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Idąc wzdłuż Motławy, miniemy z kolei przystań Żeglugi Gdańskiej. W okresie letnim cumują tu tramwaje wodne oraz dwa wycieczkowe statki – Czarna Perła i Galeon Lew. Można nimi wypłynąć w rejs po Porcie Gdańskim. Widok stoczni, dźwigów, a także miasta od strony rzeki będzie niezapomnianą lekcją historii. Jednym z gdańskich klasyków jest oczywiście rejs Motławą na Westerplatte. Od 1926 r. półwysep ten był częścią terytorium Wolnego Miasta Gdańska, a jego obrona we wrześniu 1939 r. stała się symbolicznym początkiem II wojny światowej.

Podążając wzdłuż bulwaru i mijając ciąg kamienic, dotrzemy do majestatycznego Żurawia, który pełnił funkcję bramy miejskiej, a także służył m.in. do przeładunku towarów. Ten niezwykły element architektury położony jest nad rzeką Motławą. W średniowieczu służył jako dźwig portowy (największy w Europie!), a także brama wodna chroniąca miasto od strony portu. Stanowi piękną oprawę dla ekspozycji muzealnych.

Muzea pełne marynistycznych pamiątek

Najwięcej zbiorów związanych z morzem mieści Narodowe Muzeum Morskie w Spichlerzach na Ołowiance, zlokalizowanych nad Motławą. Ośrodek Kultury Morskiej przylega bezpośrednio do ceglanej baszty Żurawia i ciągnie się wzdłuż Rybackiego Pobrzeża. Jego główną atrakcją jest interaktywna sala "Ludzie-Statki-Porty", a w niej basen ze zdalnie sterowanymi modelami statków i jachtów. Można urządzić w nim zawody i sprawdzić ustawienie żagli względem wiatru lub wypróbować wodne manewry z użyciem holowników. Na uwagę zasługuje także wystawa "Łodzie ludów świata" z bogatą kolekcją łodzi – od eskimoskiego kajaka po wenecką gondolę.

Czy wiesz, że…?

W 2008 r. sławna kula czasu została odrestaurowana i dziś pokazuje codziennie czas o godzinie 12, 14, 16 i 18.

Warto również sprawdzić, co kryje się na, zacumowanym przy Ołowiance, masowcu o napędzie parowym – SS Sołdek – pierwszym statku zbudowanym całkowicie w Polsce po II wojnie światowej. Został wykończony i oddany do użytku w 1948 r. Przez wiele lat służył pod polską banderą, a następnie jako pływający magazyn w Szczecinie. W 1985 r. przestał oficjalnie służyć Polskiej Żegludze Morskiej i stał się statkiem-muzeum. Obecnie w trakcie zwiedzania możemy zobaczyć nie tylko maszynownię czy kabiny oficerów, ale również mostek kapitański. Wielbiciele żeglarskich klimatów będą wprost zachwyceni.

Morski weekend w Gdańsku to nie tylko przygoda za dnia, ale także wieczorny spacer romantycznymi uliczkami wśród kamienic, które otulają światła latarni. A wszystko to w połączeniu z magiczną atmosferą tworzoną przez ulicznych artystów. Takiego pobytu z pewnością nie zapomnicie.

Zielona wyspa skarbów. Poznaj uroki Wyspy Sobieszewskiej

Piaszczyste, bursztynowe plaże, bogactwo roślin i zwierząt oraz ciekawe atrakcje turystyczne – to wszystko znajdziemy na Wyspie Sobieszewskiej. Weekendowy pobyt w Sobieszewie, zielonej dzielnicy Gdańska, z pewnością doceni każdy miłośnik natury.

Nieopodal tętniącego życiem zabytkowego centrum Gdańska znajduje się zielona wyspa, na której można zapomnieć o miejskim zgiełku. Mowa oczywiście o malowniczej Wyspie Sobieszewskiej, która – choć uważana za jedną z dzielnic stolicy Pomorza – sprawia wrażenie odległej krainy, gdzie rytm życia wyznacza cykl przyrody. Zagraniczni turyści chętnie odwiedzają tę niezwykłą część Gdańska, chwaląc malownicze położenie wyspy i niezwykły klimat, którego nie znajdziemy w żadnym z nadmorskich kurortów.

Zielone płuca Gdańska

Nie na darmo Sobieszewo nazywa się zieloną wyspą albo też płucami gdańskiej metropolii. Ten rozległy teren o powierzchni prawie 36 km kw. zachwyca bogactwem dzikiej przyrody. Dużą część obszaru zajmują lasy z wytyczonymi ścieżkami dla miłośników pieszych wędrówek, a także wydmy, na których można dostrzec rzadkie gatunki nadmorskiej roślinności. Ogromnym atutem Wyspy Sobieszewskiej jest jej malownicze położenie i zróżnicowany krajobraz. Szerokie, piaszczyste plaże, na których nigdy nie ma tłoku, lśniąca tafla jeziora Karaś i jeziora Ptasi Raj, a także tereny rolne, na których rozpościerają się hektary pól uprawnych, to prawdziwa oaza dla osób spragnionych spokoju i kontaktu z naturą.

Nadmorski park przyrody

Wyspa Sobieszewska jest domem dla wielu zwierząt, które w gęstych zaroślach tutejszych lasów odnalazły bezpieczne schronienie. W otoczeniu nadmorskiej roślinności żyje prawie 300 gatunków ptaków, ponad 100 odbywa tu lęgi, a ponad 70 gatunków tutaj spędza zimy, w stadach po kilka do kilkunastu tysięcy osobników. Wśród stałych rezydentów znajdziemy wiele gatunków kaczek, łabędzie, szpaki, mewy, rybitwy czubate, żurawie, różne odmiany gęsi, perkozki, a nawet rzadko występujące edredony, które zaliczamy do licznych krewnych kaczek. W 1997 r. na terenie Wyspy Sobieszewskiej odnotowano pierwszy w Polsce lęg edredona. Każdy z ptasich lokatorów zamieszkujących sobieszewskie rezerwaty jest objęty ochroną i ma zapewnione doskonałe warunki do życia.

Czy wiesz, że…?

Powstała w 2015 r. wieża ciśnień Kazimierz to nie tylko zbiornik wodny. Budowla o wysokości 33 m pełni także funkcję punktu widokowego, z którego można podziwiać malowniczą panoramę Wyspy Sobieszewskiej.

Na wyspie znajdują się dwa rezerwaty – Ptasi Raj i Mewia Łacha. Wbrew temu, co sugeruje nazwa, na terenach chronionych egzystują nie tylko ptaki, ale również inne zwierzęta, które znalazły tu dom i opiekę. Od kilku lat na wyspie istnieje kolonia fok szarych. W leśnych gęstwinach spotkamy także lisy i jenoty, a nad rzeką możemy obserwować, jak bobry konstruują misterne tamy. Na terenie obu rezerwatów znajdują się ścieżki edukacyjne, które można pokonać rowerem lub pieszo. Wycieczka tropem nadmorskich zwierząt to gwarancja niezapomnianej przygody.

Zwierzęta Wyspy Sobieszewskiej

Wyspa pełna skarbów

Opowieści o tajemniczych skarbach ukrytych na piaszczystych terenach wyspy, to nie do końca wyssane z palca bajki. Wprawdzie na Wyspie Sobieszewskiej nikt jeszcze nie widział kufrów pełnych złotych monet i diamentów, ale za to na brzegu piaszczystych plaż można dostrzec złociste bursztyny. Najwięcej bryłek znajdziemy zaraz po burzy – podczas sztormu morze zawsze wyrzuca na brzeg wiele wspaniałych okazów zastygłej żywicy, w której nieraz kryją się pradawne formy życia. Warto uważnie przyglądać się zasypanym piaskiem kamyczkom. Bursztyn z zastygłym owadem lub fragmentem rośliny to cenna pamiątka.

Do skarbów Wyspy Sobieszewskiej zaliczamy także minerały ilaste oraz nadmorski torf. Ich dobroczynne właściwości doceniono w medycynie i kosmetyce. Preparaty na ich bazie stosuje się w pielęgnacji skóry i w leczeniu chorób reumatycznych.

Atrakcje turystyczne

Wyspa Sobieszewska to nie tylko malownicze plaże i zachwycająca przyroda. Znajdziemy tu także wiele obiektów, które stanowią niemałą atrakcję dla odwiedzających ten obszar turystów. Podczas wycieczki po wyspie warto wybrać się do wsi Przegalina. Znajduje się tam zespół obiektów hydrotechnicznych, które umożliwiają żeglugę śródlądową. Przegalińska śluza wraz z mostem zwodzonym i portem rzecznym to lokalna ciekawostka, którą z pewnością warto poznać.

Warto wiedzieć, że…?

Piaszczyste plaże Wyspy Sobieszewskiej to raj dla poławiaczy bursztynu. Doświadczeni bursztynnicy twierdzą, że najwięcej złotych bryłek można znaleźć o wschodzie słońca. Na bursztynowy połów warto wybrać się także po sztormie. Podczas burzy wzburzone fale wyrzucają na brzeg najpiękniejsze okazy tego cennego kruszcu.

Na miłośników aktywnego wypoczynku czeka malowniczy Szlak Pieszy Wyspy Sobieszewskiej. Piękna trasa o długości 14 km to doskonały pomysł na spacer. Na wyspie znajduje się także wspaniały Szlak Rowerowy im. Wincentego Pola. Trasa o długości 24 km z pewnością dostarczy wielu niezapomnianych wrażeń. Zapierające dech krajobrazy można podziwiać z wysokiej wieży ciśnień Kazimierz, która jest doskonałym punktem widokowym. Ponadto na Wyspie Sobieszewskiej znajdziemy dawną przystań hydroplanów, które z pewnością zainteresują miłośników turystyki wodnej i powietrznej.

Wyspa Sobieszewska nie rozczaruje także poszukiwaczy historycznych skarbów. W Sanktuarium Matki Boskiej Saletyńskiej zobaczymy stele nagrobne, czyli pionowe płyty przedstawiające inskrypcje lub płaskorzeźby. Sobieszewskie stele pochodzą z czasów XVIII w. Na wyspie znajduje się także Izba Pamięci Wincentego Pola oraz Forsterówka – zabytkowa willa Gauleitera Alberta Forstera. Z całą pewnością nuda nam tu nie grozi.

Gdańsk – weekend z aktywnym wypoczynkiem

Rowerem przez Doliny Oliwskie, a może kajakiem wokół Wyspy Spichrzów? Lato w Gdańsku zdecydowanie zachęca do ruchu na świeżym powietrzu. Przedstawiamy najciekawsze szlaki i trasy turystyczne na terenie tego miasta.

Czy wiesz, że…?

Łączna długość ścieżek rowerowych w Gdańsku wynosi ponad 700 km.

Wyobrażacie sobie miasto, gdzie ze ścisłego centrum w kilka chwil rowerem można dotrzeć do nadmorskiego portu, na plażę lub molo? Nie trzeba daleko szukać – Gdańsk to punkt wyjścia dla wielu rozrywek i zarazem turystyczny must have każdego, kto marzy o aktywnym wypoczynku. Z jednej strony mamy szeroko rozwiniętą sieć komunikacyjną i ponad 700 km dróg rowerowych, z drugiej aż 23 km czystych plaż, 8 kąpielisk i ponad 130-metrowe molo. W okresie letnim świetne warunki mają szczególnie rowerzyści, a także sympatycy sportów wodnych. Wprawdzie równie kuszącą opcją jest zwiedzanie okolic miasta autobusem lub tramwajem, ale tym razem proponujemy weekend bez komunikacji miejskiej.

Trasa Nadmorska – dla fanów dwóch kółek

Jednym z najpopularniejszych odcinków trasy rowerowej jest ten biegnący wzdłuż linii brzegowej. Można powiedzieć, że jest to wizytówka Trójmiasta, w sam raz dla wytrawnych cyklistów, którzy chcą poznać najciekawsze miejsca Gdańska, Gdyni i Sopotu. Wyprawę warto zacząć od gdańskiego Śródmieścia, w którym znajduje się słynny Żuraw, a także Fontanna Neptuna i Ratusz Głównego Miasta. Pedałując ulicą Ogarną, możemy podziwiać fasady kamienic, a po drodze na Targu Węglowym odwiedzić Muzeum Bursztynu, które mieści się w Zespole Przedbramia ul. Długiej. Bez wątpienia warto również odbyć wycieczkę śladami Solidarności – wizyta w Stoczni Gdańskiej będzie cenną lekcją historii.

Przemierzając Trasę Nadmorską, jesteśmy blisko natury, ale także imponujących, nowoczesnych obiektów sportowych, takich jak Stadion Energa Gdańsk. Jeśli planujemy dostać się do kąpielisk w Brzeźnie i Jelitkowie, możemy skorzystać z wyznaczonych ścieżek rowerowych, które prowadzą do terenów blisko plaży. Tutaj znajdziemy dokładną mapę rowerową.

Jadąc pasem nadmorskim, będziemy zmierzać w stronę Sopotu, gdzie po drodze miniemy sławne molo. Kolejnym punktem na wakacyjnej liście może być pamiątkowe zdjęcie Daru Pomorza lub wizyta w Akwarium Gdyńskim. Aby dostać się z Gdańska do Gdyni, trzeba przejechać rowerem ok. 25 km. Średni czas podróży wynosi ok. 2 godz. Po drodze, oprócz licznych restauracji, znajdą się także miejsca wypoczynkowe, pozwalające korzystać z uroków lata.

Jednośladem przez Doliny Oliwskie

Jeżeli wolimy trzymać się z dala od uczęszczanych szlaków, wybierzmy spokojniejszą trasę, czyli Doliny Oliwskie. Swój początek mają one w jednej z najstarszych i najbardziej urokliwych dzielnic Gdańska – Oliwie. Ta malownicza sceneria wprost zachęca do zrobienia krótkiej przerwy w podróży, a nawet stanowi inspirację dla miłośników fotografii. Jednym z ciekawszych miejsc są tam zabudowania z czasów, gdy działał jeszcze zakon cystersów. Z pobliskiego wzgórza Pachołek dostrzec można panoramę Oliwy, Lasy Oliwskie, a nawet Zatokę Gdańską. Dalej natomiast znajdują się Kuźnia Wodna i Dwór Oliwski otoczony stawem, a także Wzniesienie Marii. To okazja do poznania oliwskiej ciekawostki o "Kamiennej Twarzy" – leżącym w płytkim wąwozie głazie o zagadkowym kształcie, o którym trudno powiedzieć, czy jest dziełem natury, czy człowieka.

W obszarze ujścia Potoku Oliwskiego do Bałtyku znajduje się słynne Kąpielisko Jelitkowo. Ten niezwykle atrakcyjny obszar Gdańska zachęca do aktywnego wypoczynku nad brzegiem morza i skorzystania ze sportów wodnych. To idealny moment, by wreszcie zdjąć kask cyklisty i założyć strój kąpielowy. Na samej plaży wydzielona jest przestrzeń dla rowerów, akwen dla najmłodszych, a także skwer z jedzeniem i napojami dla spragnionych urlopowiczów. Atutem tego miejsca są również zjeżdżalnie wodne i możliwość zwiedzania Parku Jelitkowskiego, który ściśle przylega do plaży.

Widok na miasto (z nieoczywistej perspektywy)

Tereny rozległe wokół Gdańska to świetna propozycja dla osób kochających szosę, ale serce miasta warto zwiedzić również z poziomu… kajaka. Z pewnością będzie to niezapomniana przygoda, godna porównania z rejsem po Canal Grande. Okazuje się, że taka wycieczka wokół Wyspy Spichrzów, Ołowianki oraz zabytków nad Motławą, może zająć nawet 4 godz. Po drodze można przepłynąć pod kilkoma mostami, m.in. Krowim i Zielonym, który łączy Wyspę Spichrzów z Głównym Miastem. Z zupełnie innej perspektywy będzie również widoczne Długie Pobrzeże, a także Narodowe Muzeum Morskie i stalowe poszycie kultowego SS Sołdka. Płynąc dalej, stopniowo zaczniemy dostrzegać horyzont Stoczni Gdańskiej, a wraz z nim ogromne dźwigi i pochylnie. Tam jednak nie wolno zbliżać się kajakom, dlatego trzeba będzie przemieścić się na bardziej neutralny akwen.

Wciąż mamy ochotę na więcej? Będąc z powrotem na lądzie, warto skierować swoje kroki za budynek Gdańskiej Filharmonii, gdzie znajduje się kładka dla pieszych, która przeprowadzi nas przez Motławę na najsłynniejszy deptak w mieście, czyli Długie Pobrzeże. Po drodze trafimy na kolejną atrakcję – gdańskie koło widokowe. W okresie letnim miejsce to jest szczególnie oblegane przez turystów, którzy pragną zobaczyć panoramę miasta z dużej wysokości. Blisko Targu Rybnego znajdziemy z kolei całoroczną Karuzelę Gdańską. Zdobiona jest ręcznie malowanymi rzeźbami koni, rydwanów, filiżanek i innych figurek, wśród których znajduje się również lew – symbol Gdańska. To świetne miejsce zwłaszcza dla dzieci, które kochają tego typu atrakcje.

Czy wiesz, że…?

Karuzela Gdańska została wykonana na specjalne zamówienie we włoskiej manufakturze pod Wenecją.

Jak widać, stolicę Pomorza można zwiedzać na tysiące sposobów – zarówno jeśli chodzi o rodzaj transportu, jak i lokalizacje. Dzięki temu wydaje się, jakbyśmy za każdym razem przyjeżdżali do zupełnie innego miasta i wciąż na nowo odkrywali jego uroki.

Drogocenne złoto gdańskich plaż. Wyprawa śladami polskiego bursztynu

Bursztyn to skarb polskiego wybrzeża, a największym źródłem tego cennego surowca jest Zatoka Gdańska. Zapraszamy na weekendową wyprawę szlakiem gdańskich bursztynników. Poznaj fascynujące dzieje "złota północy" i sprawdź, jak wielką moc skrywają miodowe bryłki.

Nie bez powodu Gdańsk jest uznawany za Światową Stolicę Bursztynu. W sercu Trójmiasta od wieków kwitnie tradycja wytwarzania wspaniałych ozdób i przedmiotów z wykorzystaniem złocistych kamieni. W rejonach Zatoki Gdańskiej znajdują się największe złoża tego cennego kruszcu, który już w starożytności uchodził za boski skarb o cudownych właściwościach.

Gdańsk oferuje całą masę atrakcji związanych z tematyką bursztynu. Planując wyprawę jego szlakiem, koniecznie uwzględnij wizytę w gdańskim Muzeum Bursztynu, spacer po urokliwej Wyspie Sobieszewskiej i relaks na słynnej bursztynowej plaży. Nie zapomnij odwiedzić także licznych galerii i zakładów jubilerskich, w których od lat wytwarza się wyroby z bursztynu a także słynnego dzieła polskich bursztynników – największego na świecie bursztynowego ołtarza, który ozdabia wnętrze gdańskiej bazyliki Św. Brygidy.

Czy wiesz, że…?

Największa bryła bałtyckiego bursztynu ma ok. 50 cm i waży prawie 10 kg. Cenne znalezisko odkryto na początku XX w. w okolicach Kamienia Pomorskiego. Dziś gigantyczny bursztyn można oglądać w Muzeum Przyrodniczym Uniwersytetu Humboldta w Berlinie.

Czym jest bursztyn? Niezwykłe właściwości złocistej żywicy

Choć wiele osób utożsamia bursztyn z kamieniem szlachetnym, w rzeczywistości złote bryłki powstają z żywicy drzew iglastych, a w rzadszych przypadkach także z niektórych gatunków żywicujących drzew liściastych. Na świecie występuje ok. 60 odmian bursztynu. Poszczególne gatunki różnią się od siebie kolorem, przezroczystością, twardością, przełamem i luminescencją. W sprzedaży dostępne są kamienie w barwach od jasnożółtej aż po brunatną. Znacznie rzadziej można spotkać bursztyny bezbarwne, mlecznobiałe, niebieskie, zielone, czerwone i czarne.

Bursztyn to nie tylko surowiec, z którego wytwarza się piękne ozdoby. Złociste kamienie znane są także z licznych właściwości prozdrowotnych. Na ich bazie powstają lecznicze maści i nalewki oraz naturalne kosmetyki do pielęgnacji skóry. Naukowców od lat fascynuje niezwykły skład chemiczny bursztynu, dzięki któremu zawdzięcza on swoją dobroczynną moc. W złocistych bryłkach znajduje się od 67 do 81 proc. węgla, a także tlen, wodór i niewielkie ilości siarki. Cennym składnikiem złocistych bryłek jest także kwas bursztynowy – składnik chemiczny stosowany powszechnie w przemyśle spożywczym i w medycynie

Nazwa bursztynu wywodzi się od niemieckiego słowa "bernstein", która oznacza dosłownie "palący się kamień". Wystarczy jednak prześledzić dzieje tego niezwykłego surowca, żeby odkryć, jak wieloma różnymi nazwami mianowano go na przestrzeni wieków. W mitologii greckiej funkcjonował jako "elektron", czyli świecący kamień. Starożytni Egipcjanie mówili na niego "sokal", a Arabowie - "anbar", ponieważ zapach, jaki uwalniał potarty bursztyn, przywodził im na myśl woń ambry. Do dziś określa się go także terminem "jantar", zaczerpniętym z ludowych wierzeń oraz barwnych, słowiańskich legend.

Dzieje świata zaklęte w złotych kroplach. Niezwykła historia bursztynu

Dzieje bursztynu sięgają kilkudziesięciu milionów lat przed naszą erą. Pierwsze złociste bryłki zaczęły powstawać już w epoce wczesnego dewonu, a w ich wnętrzu często zamierały na wieki elementy pradawnej fauny i flory. Prehistoryczne okazy roślin i zwierząt zaklęte w bursztynowej żywicy to dziś cenne źródło wiedzy dla archeologów opisujących dzieje naszej planety i pierwsze formy życia egzystujące na Ziemi.

Wartość bursztynu znano już w czasach starożytnych. Służył dawnym cywilizacjom jako drogocenne ozdoby i remedium na wiele dolegliwości. Pierwsze wzmianki o jego leczniczym działaniu pojawiły się w dziełach Hipokratesa i Pliniusza Starszego. Złocistym bryłkom przypisywano także siły nadprzyrodzone. Palony bursztyn służył kapłanom jako kadzidło podczas magicznych rytuałów i obrzędów religijnych. Ostatnia królowa Egiptu, piękna Kleopatra, otaczała się bursztynowymi kamieniami, wykorzystując ich moc w trosce o swoją urodę.

Rzymianie wierzyli, że bursztyn ma w sobie boską moc. Według rzymskiej legendy powstał on z moczu rysia, który bogowie zamienili w złociste bryłki o cudownym działaniu. Boskiego pierwiastka doszukiwali się w bursztynie także Żydzi. W swoich dziełach określali ten kamień mianem anielskiej mocy lub boskiego tchnienia.

W średniowieczu z bursztynu zaczęto przyrządzać lecznicze maści, napoje i nalewki, które zwalczały wiele dolegliwości - od zwykłego przeziębienia i problemów trawiennych, przez dokuczliwe bóle mięśni i stawów, aż po nerwice i stany lękowe. Ze złocistych kamieni wytwarzano także bogato zdobione przedmioty – biżuterię, szkatułki, meble i ołtarzyki. Handel bursztynem na szeroką skalę umożliwiło powstanie Szlaku Bursztynowego – drogi handlowej, ciągnącej się od basenu Morza Śródziemnego, aż po południowe wybrzeże Bałtyku. Z historycznych źródeł wynika, że pierwsze wyprawy po ten cenny surowiec odbywały się już w V w. p. n. e., jednak rozkwit handlu bursztynem przypadł na V w. n. e.

Warto wiedzieć, że…

Gdańscy bursztynnicy od wieków uważani są za prawdziwych mistrzów w sztuce tworzenia pięknych przedmiotów ze złocistych kamieni. Zamówienia do gdańskich cechów specjalizujących się w obróbce bursztynu spływały z najznakomitszych europejskich dworów.

Nadmorscy artyści. Kunszt gdańskich bursztynników

Największą sławą wśród europejskich bursztynników cieszyli się gdańscy rzemieślnicy, uznawani za prawdziwych mistrzów w swoim fachu. Ośrodki zajmujące się obróbką bursztynu funkcjonowały nad Zatoką Gdańską od wieków, jednak dopiero w drugiej połowie XV w. środowisko gdańskich artystów przeżyło gwałtowny rozwój gospodarczy i kulturowy. Stało się tak za sprawą ustanowionego w 1477 r. przez Radę Gdańska statutu bractwa cechowego. Kunszt artystyczny polskich bursztynników zaczęto cenić także poza granicami kraju i już wkrótce do gdańskich artystów spływały zamówienia z najznakomitszych europejskich dworów. Nasze rodzime wyroby z bursztynu cechowały się tak wyjątkową starannością, że chciał je mieć w swojej rezydencji każdy zamożny arystokrata.

Tajemnicza historia Bursztynowej Komnaty

Wśród słynnych dzieł gdańskich bursztynników znalazła się także legendarna Bursztynowa Komnata, którą w 1716 r. otrzymał car Piotr I w prezencie od króla Prus, Fryderyka Wilhelma. Szczodry podarunek dla rosyjskiego władcy był dowodem przyjaźni, jaka przez długi czas łączyła oba państwa. Bursztynowe zdobienia trafiły do jednego z pałaców w miejscowości Carskie Sioło koło Sankt Petersburga. Źródła historyczne podają, że komnata zachwycała ścianami ze złocistych kamieni, bursztynowymi płaskorzeźbami i herbami wykonanymi w całości z bursztynowego kruszcu. Z czasem rodzina królewska powiększyła bursztynową kolekcję o meble, lustra i bogato zdobione kandelabry.

Komnata przetrwała w niezmienionej formie ponad dwieście lat. Niestety, w 1941 r. bursztynowe kosztowności zostały zrabowane przez nazistowskie wojska, a ich dalsze losy do dziś nie są znane. Zaginiony skarb z Bursztynowej Komnaty stał się legendą, która rozbudzała wyobraźnię kolejnych pokoleń. Nie brakowało śmiałków, którzy poświęcili całe lata na szukanie drogocennych ozdób z carskiego pałacu – niestety, na próżno. Z czasem w rezydencji w Carskim Siole stworzono replikę zaginionej Bursztynowej Komnaty. Rzemieślnicy pracujący nad odtworzeniem zdobień zachodzili w głowę, jak gdańskim artystom udało się precyzyjnie mocować bursztyn do powierzchni o tak zróżnicowanych kształtach. Prace nad przywróceniem komnacie dawnego blasku trwały przez długi czas – na każdym etapie działań rosyjscy robotnicy doceniali mistrzowski poziom polskich bursztynników.

Skarb polskiej architektury. Bursztynowy Ołtarz w Gdańsku

Długa tradycja tworzenia ozdób i dekoracji z bursztynu przetrwała do dziś, a bursztynowe wyroby wciąż cieszą się ogromnym zainteresowaniem na całym świecie. Dzieła gdańskich artystów można podziwiać w licznych galeriach i pracowniach jubilerskich, podczas corocznych targów Amberif, a także na odbywającym się latem Jarmarku Dominikańskim.

W Gdańsku zobaczymy także najbardziej monumentalne współczesne dzieło polskich bursztynników. Mowa oczywiście o słynnym Bursztynowym Ołtarzu w bazylice Św. Brygidy, który jest aż trzykrotnie większy od legendarnej Bursztynowej Komnaty w Carskim Siole. Prace nad konstrukcją wielkiej, ozdobnej nastawy trwały siedemnaście lat – ostatnie elementy zamontowano pod koniec 2017 r.

Inicjatorem budowy Bursztynowego Ołtarza był nieżyjący już ksiądz Henryk Jankowski, wieloletni proboszcz kościoła św. Brygidy. W proces twórczy zaangażowało się środowisko gdańskich bursztynników. Autorami projektu budowli są Stanisław Radwański, były rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz tutejszy artysta, Mariusz Drapikowski. Ołtarz w bazylice św. Brygidy to największa bursztynowa realizacja na świecie. Nastawa w całości wykonana jest z bursztynu pochodzącego z okolic Zatoki Gdańskiej. Dzieło ma ponad 12 m wysokości, a jego całkowita powierzchnia wynosi aż 120 m2.

Źródło cennych mikroelementów

m.in.: magnezu, wapnia, potasu, żelaza i krzemu. Każdy z tych pierwiastków wspomaga pracę organizmu i chroni przed wieloma chorobami.

Wsparcie dla układu pokarmowego i układu moczowego

kwas bursztynowy wspomaga perystaltykę jelit, walczy z dolegliwościami żołądka i woreczka żółciowego, a także wspomaga pracę nerek.

Na skołatane nerwy i nadciśnienie

ursztyn ma działanie uspokajające, łagodzi napięcie i pozwala wyciszyć się po stresującym dniu.

Dobry na serce

podobno bursztynowe kamyczki mogą pomóc pacjentom borykającym się ze schorzeniami kardiologicznymi, dlatego warto nosić je… na sercu.

W trosce o piękną skórę

bursztyn wspaniale odżywia skórę, wspomaga regenerację komórek, zapobiega stanom zapalnym i szybko leczy rany.

Źródło cennych mikroelementów

m.in.: magnezu, wapnia, potasu, żelaza i krzemu. Każdy z tych pierwiastków wspomaga pracę organizmu i chroni przed wieloma chorobami.

Jak wygląda słynna Jaszczurka Gierłowskiej? Wizyta w gdańskim Muzeum Bursztynu

Podczas wycieczki szlakiem gdańskiego bursztynu nie można przeoczyć miejsca poświęconego pradawnym dziejom tego wspaniałego surowca. Mowa oczywiście o Muzeum Bursztynu, usytułowanym w Głównym Mieście, przy Targu Węglowym. Żeby obejrzeć zachwycające zbiory eksponatów, trzeba wspiąć się po schodach dawnej wieży więziennej. Wśród bursztynowych skarbów znajdziemy zarówno naturalne okazy imponujących rozmiarów, jak i wspaniałe wyroby, których autorami są znakomici gdańscy rzemieślnicy. Co ważne, muzeum cieszy się tak dużym zainteresowaniem, że już w przyszłym roku przeniesie się do remontowanego obecnie Wielkiego Młyna.

Uwagę zwiedzających przykuwają liczne inkluzje zwierzęce i roślinne. Jedną z największych atrakcji muzeum jest zaklęta w bursztynie jaszczurka, zwana "Jaszczurką Gierłowskiej" – od nazwiska gdańskiej bursztynniczki, Gabrieli Gierłowskiej, która znalazła ten wyjątkowy okaz. Inkluzje skrywające drobne organizmy to częsty widok, jednak większe zwierzęta zastygłe w bursztynowej żywicy spotyka się niezwykle rzadko. Jaszczurka z gdańskiego muzeum jest pierwszą znalezioną na terenie Polski i drugą na świecie. W przyrodniczej kolekcji Muzeum Bursztynu znajdziemy jednak o wiele więcej ciekawych eksponatów, których historia zapiera dech w piersiach.

Bursztynowa plaża. Spacer po Wyspie Sobieszewskiej

Wycieczkę bursztynowym szlakiem warto zakończyć relaksującym spacerem po urokliwej Wyspie Sobieszewskiej. Miejsce nazywane zielonymi płucami miasta znajduje się zaledwie 25 min drogi od zabytkowej części Gdańska, a jego powierzchnia zajmuje aż 35 km/kw. Jedną z największych atrakcji wyspy jest piękna, szeroka plaża (11 km długości i do 70 m szerokości). Ogromny, piaszczysty teren nawet w sezonie letnim bez problemu pomieści napływające z całej polski fale spragnionych słońca wczasowiczów. Sobieszewska plaża ma jeszcze jedną zaletę – to właśnie tu morze wyrzuca na brzeg największe ilości bursztynu. Sobieszewo od lat jest rajem dla poławiaczy tego cennego kruszcu. Choć piasek mieni się blaskiem bursztynu o każdej porze dnia, znawcy przekonują, że największe kawałki "złota północy" można znaleźć wczesnym świtem.

Na Wyspie Sobieszewskiej nikogo już nie dziwi widok profesjonalnych łowców bursztynów zaopatrzonych w tzw. kasiorki – przyrządy, które wyglądem przypominają siatki na motyle. Bursztynowe bryłki najlepiej zbierać zaraz po sztormie, bo podczas burzy spienione fale wyrzucają je na brzeg w ogromnych ilościach. Połów złocistego kruszcu to także świetna zabawa dla amatorów. Kto wie, czy podczas wizyty na bursztynowej plaży nie trafi nam się okazały relikt z dawnych epok, zaklęty na wieki w zastygłej masie złocistej żywicy?

Weekend z gdańską architekturą. Odkrywamy najpiękniejsze budowle stolicy Pomorza

Gdańskie zabytki to prawdziwe perły architektury. W samym sercu miasta znajdziemy majestatyczne budynki z najróżniejszych epok. Jeżeli lubisz spędzać czas w ruchu, weekendowa wycieczka śladami historycznych budowli na pewno przypadnie ci do gustu.

Gdańsk to miasto z długą historią. Liczące ponad tysiąc lat burzliwe dzieje pomorskiej stolicy możemy dziś odkrywać za pośrednictwem wielu zabytków, które co roku przyciągają do Gdańska rzesze turystów. Znajdziemy tu wspaniałe budynki nawiązujące do różnych stylów architektonicznych, które zachwycają oryginalną formą i kunsztem artystycznym. Zachęcamy do odwiedzenia monumentalnych, gotyckich kościołów, bogato zdobionych bram i urokliwych kamieniczek. Weekend w Gdańsku to okazja, żeby przenieść się w czasie i odkryć najdawniejsze sekrety tego niezwykłego miasta.

Od drewnianych fortyfikacji do solidnych murów

Pierwsze wzmianki o Gdańsku pochodzą z 997 r., jednak wtedy miasto nie było jeszcze nadmorską metropolią, ale zaledwie niewielką wioską rybacką. Drewniana zabudowa mieściny nie przetrwała upływu czasu, dlatego najdawniejsze dzieje Gdańska możemy poznać jedynie z relacji kronikarzy. Najstarszy budynek na terenie miasta pochodzi z połowy XIII w. – to piwnica pierwszego kościoła dominikanów. Fragmenty romańskich zabudowań odkryto w 2006 r. Największe z pomieszczeń przed laty pełniło funkcję refektarza, czyli miejsca, w którym zakonnicy spożywali posiłki. Słynna Piwnica Romańska znajduje się przy Hali Targowej i jest dziś udostępniana zwiedzającym.

CZY WIESZ, ŻE…

Obecny podział Gdańska wykształcił się już w czasach krzyżackich. Powstały wówczas: Główne Miasto, Młode Miasto, Stare Przedmieście i Długie Ogrody. Wyjątkiem było Stare Miasto i Osiek, które istniały jeszcze przed Krzyżakami oraz Dolne Miasto, które powstało w późniejszym okresie.

Szlakiem gotyckich świątyń

Wysokie, strzeliste wieże, imponujące kościoły i potężne bramy – panorama gotyckich budowli to charakterystyczna wizytówka stolicy Pomorza. Jednym z najstarszych budynków wczesnogotyckich jest kościół Św. Katarzyny przy ul. Profesorskiej 3. Dokładna data powstania tego obiektu nie jest znana, ale szacuje się, że świątynię wybudowano w XIII w. Wówczas w mieście funkcjonował już Kościół Św. Mikołaja, oddany dominikanom. Mieszczanie potrzebowali własnego miejsca religijnego kultu, które pełniłoby funkcję miejskiego kościoła parafialnego. Kościół Św. Katarzyny przez wiele lat nosił ten zaszczytny tytuł, będąc najważniejszą świątynią w Gdańsku.

Sytuacja zmieniła się w 1343 r., kiedy rozpoczęto budowę kościoła Mariackiego na Głównym Mieście. Imponująca, strzelista, z wieżyczkami i ostrymi łukami jest uważana za perłę gotyckiej architektury na Pomorzu Gdańskim. Kościół rozbudowywano stopniowo. Początkowo miał formę bazylikową (środkowa nawa była wyższa od bocznych), a zwieńczeniem była dość niska wieża. Po wypędzeniu z miasta Krzyżaków, którzy nie godzili się na budowanie wysokich świątyń, i po wojnie trzynastoletniej, kościelne mury zaczęły szybować w górę. Z czasem zmieniono też układ budynku z bazylikowego na halowy. Całkowita powierzchnia świątyni wynosi 5 tys. m2, a wysokość wieży (do kalenicy dachu) sięga 77 m.

Ogromna budowla wydaje się pozbawiona zdobień, jednak uważny obserwator doceni dekoracyjny kształt i wykończenie okien oraz wspaniałe wieżyczki zdobiące każdy z narożników.

Wśród gotyckich kościołów Gdańska niewątpliwą atrakcją jest późnogotycki zespół klasztoru franciszkanów i kościoła Św. Trójcy wraz z Kaplicą Św. Anny, na Starym Przedmieściu. Zachodnie szczyty obu budowli są zaliczane do najwspanialszych przykładów architektury późnogotyckiej na terenach Polski.

Gdańskie perły renesansu

Wraz z początkiem ery nowożytnej europejskie budownictwo rozkwitło monumentalnymi obiektami, które kształtem i rzeźbą przywodziły na myśl budowle antyczne. Podczas nieśpiesznego spaceru Głównym Miastem warto zwrócić uwagę na okazałą kamienicę nieco przypominającą włoski renesans. To tak zwana Złota Kamienica, zwana także domem Speymanna lub Steffensa. Budynek wzniesiono na początku XVII w. na zamówienie ówczesnego burmistrza miasta, Johanna Speymanna. Kamienicę ozdobiono licznymi rzeźbami przedstawiającymi sceny batalistyczne, a także wizerunkami polskich władców – Władysława Jagiełły i Zygmunta III Wazy. Tego drugiego burmistrz gościł, i podejmował w swojej podmiejskiej rezydencji, co niewątpliwie podniosło prestiż rodziny.

Słynna Goldwasser

Legenda głosi, że to Neptun podarował mieszkańcom Gdańska ten cenny trunek. Gdańszczanie w dowód zachwytu nad piękną fontanną zaczęli wrzucać do wody złote monety. Gest ten tak bardzo pochlebiał Neptunowi, że w podzięce zamienił pieniądze w złotą nalewkę, która zaczęła wypełniać misę fontanny. Strumienie alkoholu skusiły gdańskich szynkarzy, którzy napełniali beczki złotą nalewką, a następnie gromadzili je w swych gospodach. Neptun ukarał gospodarzy z ich chciwość, odbierając fontannie niezwykłą moc. To jednak nie koniec czarów. Podobno raz na sto lat, kiedy zegar wybije północ, fontanna ponownie tryska złotym trunkiem.

Wspaniałą perłą gdańskiego renesansu (może nawet bardziej manieryzmu flamandzkiego) jest także słynna fontanna Neptuna (a właściwie - prawidłowo Studnia Neptuna) – jeden z dzisiejszych symboli Gdańska. Fontannę wybudowano w 1634 r., w miejscu miejskiej studni. Rzeźba Neptuna uchwycona jest w pozycji dynamicznej, zyskuje jeszcze gdy fontanna działa.

Długi Targ wieńczy majestatyczna Zielona Brama, również wybudowana w duchu manieryzmu niderlandzkiego. Pięknie zdobione wejście pełniło bardzo ważną rolę w gdańskiej architekturze – zamykało główny plac miasta, jednocześnie otwierając go od strony portu na Motławie. Zielona Brama jest największą z gdańskich bram wodnych. Nieco mniejsza, ale równie okazała jest Złota Brama, czyli Brama Długouliczna., wieńcząca ulicę Długą. Budowla przywodząca na myśl rzymski łuk triumfalny powstała 1612 r. Jej twórcą był flamandzki artysta, Abraham van den Blocke.

Na terenie Gdańska znajduje się wiele budynków, w których dostrzeżemy cechy gotyku, renesansu i tzw. manieryzmu, uważanego za końcową fazę epoki renesansowej. Jednym z takich przykładów jest Dwór Artusa przy Długim Targu – niegdyś miejsce spotkań mieszczańskiej elity, a obecnie siedziba Muzeum Gdańska i obiekt recepcyjny miasta. Gmach dworu zdobią figury bohaterów starożytnych., a przed wejściem zwiedzających witają posągi lwów. Budynek służył także gdańskiej kulturze. W XVII w. pojawiali się tam lokalni księgarze oraz artyści prezentujący mieszkańcom swoje dzieła.

Do gotycko–renesansowych zabytków należy także Ratusz Głównego Miasta, usytuowany na styku ul. Długiej i Długiego Targu. Ten okazały gmach jest drugim pod względem wysokości budynkiem Głównego Miasta – góruje nad nim jedynie kościół Mariacki. Najstarsze fragmenty gdańskiego ratusza pochodzą z XIV w., jednak wówczas budynek był niewielki. Rozbudowa następowała stopniowo, przez wiele lat. Na przestrzeni wieków gmach ratusza także niestety ulegał zniszczeniu. Odbudowa po drugiej wojnie światowej była niezwykle trudnym wyzwaniem. Przywrócenie ratuszowi dawnej świetności okrzyknięto wielkim sukcesem polskiej sztuki konserwatorskiej.

Barok i rokoko. Bogactwo i przepych

Po fascynacji antykiem nastały długie lata architektonicznego przepychu. Mowa oczywiście o czasach baroku, który rozpoczął się pod koniec XVI w. i trwał w niektórych państwach aż do schyłku XVIII w. Założeniem barokowej architektury było wywołanie jak największego wrażenia na odwiedzających. Goście wchodzący do bogato zdobionych wnętrz mieli być oszołomieni panującym tam przepychem.

W Polsce bardzo szybko zaczęto wznosić bogato zdobione kościoły i wytworne kamienice. Doskonałym przykładem barokowego stylu jest Sień Gdańska, urządzona w okazałej kamienicy przy Długim Targu 43, a wykupionej w XIX wieku od instytucji sądowniczych. Barokowy styl widoczny jest szczególnie na szczycie bogato zdobionej fasady, jednak mało kto wie, że budowla ma w rzeczywistości gotyckie korzenie (wystarczy się przyjrzeć charakterystycznie profilowanym oknom). Zdecydowanie dominuje tu jednak barokowa stylistyka, co czyni ten budynek jedną z pamiątek po epoce bogactwa i przepychu. Spacerując w pobliżu tej ozdobnej kamienicy, warto co jakiś czas popatrzeć w górę – może akurat na poddaszu pojawi się młoda dama w barokowej sukni, czyli słynna Panienka z Okienka.

Końcową fazą baroku był styl rokokowy. Budowle rokokowe charakteryzowały się znacznie większą lekkością, elegancją i wyrafinowaniem, a także swobodną kompozycją, w których nie zajdziemy już ani śladu początkowego przepychu i monumentalizmu. Francuski styl budownictwa zawitał także do Gdańska. Subtelne, delikatnie zdobione kamienice w stylu rokoko znajdziemy także na Długim Targu, a także przy ulicy Długiej, pod numerem 12.

Tu się dobrze żyje i pracuje. Boom na gdańskim rynku nieruchomości

Czwarta powierzchnia biurowa w kraju, hektary terenów inwestycyjnych, dynamiczny wzrost liczby apartamentów premium i lawinowy przyrost mieszkań pod najem krótkoterminowy – tak w skrócie można scharakteryzować gdański rynek nieruchomości. Na czym polega jego fenomen?

Gdańsk to największy po Warszawie, Krakowie i Wrocławiu rynek biurowy w kraju. Mówimy o blisko milionie metrów kwadratowych powierzchni. Tu swoje siedziby mają firmy IT i z sektora BPO (centra outsourcingu procesów biznesowych). Tu ludzie z całej Polski chcą mieć swój drugi dom i ulokować kapitał, inwestując w mieszkania pod wynajem.

We wszystkich rankingach Trójmiasto postrzegane jest jako miejsce idealne do zamieszkania. Tu łatwo o równowagę między pracą i życiem prywatnym. To przyciąga do Gdańska ludzi – tłumaczy Błażej Kucharski, dyrektor regionalny Colliers International w Trójmieście, wiodącej firmy doradczej na rynku nieruchomości komercyjnych.

Dla turystów

O wzroście popularności najmu krótkoterminowego w Gdańsku świadczy między innymi liczba obiektów dostępnych do wynajmu w miesiącach letnich. W lipcu 2016 roku było to około 1350 obiektów, w lipcu 2019 już około 4250."

Miasto informatyków

W Gdańsku swoje siedziby ma Allianz, Amazon, Bayer, Energa czy PwC. I choć wybuch pandemii COVID-19 nieco przytępił apetyt na kolejne inwestycje, to sytuacja powoli zaczyna wracać do normy. Po krótkiej przerwie wznowiono m.in. budowę kolejnego biurowca w Olivia Business Centre.

Tymczasem w całym kraju trwa dyskusja, czy firmy, które odkryły zalety pracy zdalnej, będą potrzebowały powierzchni biurowej na dotychczasowym poziomie. I trudno o jednoznaczne wnioski.

– Wszystko zależy od tego, czy będziemy mieć do czynienia z kryzysem i w jakim zakresie. Wielu klientów mówi nam dziś o konieczności zweryfikowania swojego stanu posiadania, z drugiej jednak strony są i tacy, którzy zastanawiają się nad przeniesieniem swoich biznesów z Indii czy Chin do Europy. A pamiętajmy, że Polska jest numerem jeden, jeśli chodzi o sektor BPO. Jesteśmy bardzo dobrze oceniani w rankingach za zachowanie równowagi między kosztami, jakością świadczonych usług i bezpieczeństwem prowadzonych procesów – zwraca uwagę Błażej Kucharski.

Przez ostatnie lata Gdańsk zbudował dobre zaplecze, także kadrowe, przede wszystkim dla branży IT, a także przemysłu morskiego: producentów statków, ropociągów czy platform wiertniczych. Intel zatrudnia w Gdańsku kilka tysięcy pracowników, tu swoją siedzibę ma także Epam Systems, Sii czy PGS Software. Dynamicznie rozwija się branża BPO. W Gdańsku powstało m.in. zaplecze administracyjne dla Nordea Bank, a Alexander Mann Solutions otworzyło centrum usług wspólnych.

– Ważnym elementem tego pozytywnego klimatu jest ciężka praca samorządu oraz Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, które nie szczędziły starań i pieniędzy na wypromowanie Gdańska. Inwestorzy doceniają przyjazność obsługi, dostępność, zrozumienie ich problemów i chęć ich rozwiązywania – zapewnia Błażej Kucharski.

Nowe tereny pod inwestycje

Gdańsk przyciąga też inwestorów, uwalniając kolejne tereny inwestycyjne. Położony w pobliżu lotniska i autostrady A1 Park Przemysłowo-Technologiczny "Maszynowa" to 51 ha działek z pełną infrastrukturą.

Park jest częścią Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Inwestorzy mogą więc liczyć na zwolnienia z podatku dochodowego, a także podatku od nieruchomości. Ulokowały się tu takie firmy, jak m.in. Jeronimo Martins, International Paper, Weyerhaeuser czy Desotec.

Najnowszym projektem inwestycyjnym Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego jest Pomorskie Centrum Inwestycyjne z terenami zarówno na sprzedaż, jak i pod dzierżawę. Łącznie to 67 ha, które można podzielić na mniejsze działki, położonych w pobliżu Trasy Sucharskiego, a także Portu Gdańskiego oraz Głębokowodnego Terminala Kontenerowego.

Obecnie PCI udostępnia tereny przeznaczone pod działalność logistyczną, w tym magazynową o powierzchni 20 ha oraz lekką produkcję – 15 ha. Przedsiębiorcy z sektora MŚP mogą wydzierżawić tereny typu green field.

– PCI to dobry przykład na to, jak miasto potrafi wykorzystać potencjał terenów, które są w jego zasobach. GARG dostarcza pełną infrastrukturę, by ułatwić wejście na rynek nowym inwestorom. Bez zaangażowania sektora publicznego trudno byłoby ożywić ten teren – przyznaje Błażej Kucharski.

Mieszkanie nad morzem

W Gdańsku cały czas przybywa też mieszkańców - współczynnik dynamiki demograficznej jest wyższy niż średnia krajowa. I to mimo tego, że ceny mieszkań cały czas rosną (w ciągu roku – według danych JLL – o kolejne 12 proc.). Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w coraz lepiej skomunikowanych dzielnicach na obrzeżach miasta.

Dynamicznie rozwija się także rynek premium. W Gdańsku buduje się dziś coraz więcej luksusowych apartamentów. W 2018 r. było to już 7 proc. oferty rynku pierwotnego, najwięcej w kraju.

Jedną z większych inwestycji, realizowanych obecnie w Gdańsku, jest Stocznia Cesarska, położona w samym sercu Młodego Miasta. Inwestor planuje wybudować ok. 3500 mieszkań połączonych z przestrzenią biurową, sklepami i punktami usługowymi. Znajdzie się tu też miejsce na kulturę, rozrywkę i hotele. Wizytówką przestrzeni będą zabytkowe budynki dawnej stoczni. Lada dzień do użytku zostanie oddany XIX-wieczny budynek Dyrekcji Stoczni Gdańskiej.

Gdańsk postrzegany jest także jako miasto z dużym potencjałem, w którym warto ulokować kapitał. Osiedla położone w pasie nadmorskim, w pobliżu centrum miasta oraz wzdłuż linii SKM są coraz częściej zdominowane przez najem krótkoterminowy. Gdańsk znajduje się w czołówce polskich miast, jeśli chodzi o udział zakupów inwestycyjnych. W 2018 r. – jak szacuje JLL – było to aż 30 proc. wszystkich transakcji. Większość z przeznaczeniem na najem krótkoterminowy.

Dziś – z uwagi na pandemię – ceny najmu spadają, a właściciele – podobnie jak w całym kraju – zaczynają szukać najemców na dłużej. Z ich znalezieniem nie powinni mieć większych problemów.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.